Atrakcje
Samsonów to miejscowość położona na terenie Staropolskiego Okręgu Przemysłowego. Możemy tu podziwiać wybudowany w 1598 r. pierwszy wielki piec hutniczy. Pozar, który wybuchł w 1866 zniszczył hutę. Do dziś zachowały się ruiny Huty „Józefów ”z 1823 r. wielki piec z wieżą gichtociągową, z której dokonywano zasypywania pieca wsadem, budynki produkcyjne, fragment ujęcia wody i inne budowle.
UG Zagnańsk
Ul. Spacerowa 8
26-050 Zagnańsk
tel. 041 300 13 22
www.zagnansk.gmina.pl
Park położony jest w rozwidleniu starorzecza rzeki Kamiennej na „Źródlanej Wyspie”.
Zwiedzanie Parku to niezwykła przygoda i podróż w czasie poprzez okresy geologiczne naszej Ziemi – od początku jej istnienia do momentu pojawienia się istot ludzkich. Można zobaczyć tu rekonstrukcje dinozaurów wykonane w ich naturalnych rozmiarach, szczególne zainteresowanie wzbudza model największego drapieznika wszechczasów – tyranozaura.
W sąsiedztwie parku znajduje się stary młyn, przystań kajakowa, spływ tratwą, miejsca do zabaw dla dzieci.
Info: Bałtowski park Jurajski
27-423 Bałtów 8a
tel. 041 264 14 20
www.parkjurajski.pl
Najstarszy w Polsce dąb liczący sobie wg źródeł od 600 do 1200 lat. Jego średnica wynosi 3,14 m, obwód 9,85 m, a wysokość dochodzi do 30 m. legendy głoszą iż w jego cieniu odpoczywali m.in. Bolesław Krzywousty oraz Jan III Sobieski. Dąb „Bartek” jest jedną z większych atrakcji Gór Świętokrzyskich – stał się symbolem Gminy Zagnańsk i całego regionu Świętokrzyskiego.
Info:
UG Zagnańsk
Ul. Spacerowa 8
26-050 Zagnańsk
tel. 041 300 13 22
www.zagnansk.gmina.pl
„Dymarki Swiętokrzyskie” ogólnopolska renomowana impreza, organizowana od 1967 r. w Nowej Słupi, odwiedzana w ciągu jej dwóch dni trwania przez około 20 tys. turystów z kraju i zagranicy. Impreza stanowi jedną z wizytówek regionu oraz województwa świętokrzyskiego.
Dymarki są ściśle związane z datowanym na czasy starożytne rozwojem w regionie świętokrzyskim przemysłu górniczego i hutniczego. Podczas festynu można zapoznać się z dawnymi metodami wytopu żelaza, oraz zobaczyć tradycje dawnych mieszkańców Gór Świętokrzyskich Na „Dymarkach” odbywają się również liczne koncerty estradowe oraz kiermasz wyrobów ludowych.
Info:
Gminny Ośrodek Kultury w Nowej Słupi.
Ul. Staszica 8
26-006 Nowa Słupia
tel. 041 317 76 04
www.dymarki.pl
Miejsce w centrum miasta gdzie od XVII wieku wydobywano metoda odkrywkową skały wapienne i inne kruszce. Wykorzystywanie kamieniołomu dla celów przemysłowych zakończono w 1962 roku po czym wokół wyrobiska wybudowano barierki tworząc tym samym alejki spacerowe pośród skał. Stworzono również kilka punktów widokowych skąd można podziwiać bogatą roślinność i pokłady skał.
Kadzielnia jest oblegana przez mieszkańców i turystów o każdej porze roku, których przyciąga tu cisza i spokój. Od 1971 została wpisana do ścisłych rezerwatów przyrody nieożywionej. Znajduje sie tu największe skupisko jaskiń na Kielecczyźnie.
Z okazji obchodów IX wieków Kielc wybudowano tu wspaniały amfiteatr, w którym odbywają się liczne imprezy kulturalne i koncerty
Info:
Geopark
ul .Szymanowskiego 6
25-361 Kielce
tel. 041 367 67 53
www.geopark-kielce.pl
Jaskinia Raj została uznana za najpiękniejszą jaskinie Polski. Słynie głównie z bogatej szaty naciekowej, posiada system korytarzy o długości 240 m, do zwiedzania udostępnione jest 180m. Wg archeologów pierwszy człowiek zamieszkiwał w niej już 50tys. lat temu, o czym świadczą liczne znaleziska. Natura przyozdobiła jaskinię cudownymi stalaktytami, stalagmitami oraz kulistymi naciekami, zwanymi perłami jaskiniowymi. Swym pięknem Jaskinia Raj urzeka corocznie tysiące turystów z całego świata.
Info:
Chęciny k/Kielc
Tel. 041 366 30 15 (grupy zorganizowane)
Tel. 041 346 55 18 (turyści indywidualni)
W Tokarni znajduje się Park Etnograficzny gdzie można przenieść się w dawne czasy i poczuć klimat minionych dni. W skansenie znajduje się około 30 starych wiejskich budynków mieszkalnych i gospodarczych, drewniany kościół, drewniany dwór, wiatrak a także ekspozycję obrazów i rzeźb.
Domy i inne budynki rozmieszczone są na pagórkowatym terenie i skupione na wzór dawnych wiosek. We wnętrzach można podziwiać oryginalne meble i całe wyposażenie domostw. Skansen w Tokarni jest „perłą” województwa Świętokrzyskiego.
Info:
www.mwk.seek.pl
Zamek Królewski wybudowany na jednym z najwyższych w okolicy wzniesień, skalistym wzgórzu dewońskim (367 m.n.p.m). został wzniesiony około 13000 r. a następnie rozbudowany w XV w. Podzielony na dwie części: zamek właściwy z dwiema charakterystycznymi, cylindrycznymi wieżami z kamienia oraz zamek niższy pełniący funkcje gospodarcze. Legenda głosi iż studnia na dziedzińcu połączona była z kościołem na Karczówce, zaś lochy zamkowe kryły ogromne skarby. Zamek pełnił różne funkcje: był rezydencją królowych (m in. Bony), więzieniem stanu, siedzibą skarbca koronnego, mieszkaniem starostów Chęcińskich.
Odbudowana wieża jest udostępniana turystom jako punk widokowy. Roztacza się stąd niepowtarzalny widok na całą okolicę.
Jak mówią okoliczni mieszkańcy o północy na murach zamku pojawia się „biała dama” – postać Królowej Bony, która przechadza się z pochodnią. Na zamku organizowane są turnieje rycerskie, pikniki i inne imprezy.
Info:
UG Chęciny
Pl. 2 Czerwca 4
26-060 Chęciny
tel. 041 315 10 06
www.checiny.com
Bardzo dawno temu stał na Łysicy okazały zamek, jaśniejący z daleka. W komnatach pięknie urządzonych mieszkały dwie siostry. Starsza - -kruczowłosa, energiczna, e której krew kipiała od nadmiaru energii, i młodsza, będąca jaj przeciwieństwem – o złocistych włosach, spokojna, czesto samotnie snująca się po lesie
Pewnego dnia do zamku przybył rycerz, szukający noclegu. Zmęczony całodzienną wędrówką, załomotał do bramy i został gościnnie przez siostry przyjęty. Urzeczony ich urodą, jakby zapomniał o celu podróży i przedłużał swój pobyt w zamku. Także obie dziedziczki zadurzyły się w urodziwym młodzieńcu i zabiegały o jego względy. Rycerz był w rozterce - nie wiedział, którą obdarzyć swoim uczuciem.
W tej rywalizacji zwyciężyła energiczna i zalotna starsza siostra. W końcu młodzieniec ją właśnie umiłował. Dni i noce spędzali we dwoje. Młodsza wyraźnie posmutniała i już wczesnym rankiem wymykała się na leśne ścieżki Łysicy. Kruczowłosą, zazdrosną o kochanka, drażniła obecność pięknej siostrzyczki, więc postanowiła pozbyć się rywalki. Po długich namowach nakłoniła wreszcie rycerza do zrzucenia siostry w przepaść. Ten zbrodniczy zamiar nie powiódł się - nie zastali dziewczyny w komnacie, bo o wschodzie słońca wyszła do lasu. Zła myśl nadal prześladowała wyrodną siostrę. Postanowiła dolać trucizny do miodu i podać spragnionej, gdy z boru powróci.
Czara miodu zaprawionego jadem była przygotowana, gdy niewinna siostra wracała do zamku. Drobnymi stopami strącała z traw i paproci krople porannej rosy. Krople - parując - zamieniały się w puszyste chmury i unosiły ku słońcu. Ale po chwili obłoki poczerniały, skłębiły się i ruszyły śladem dziewczyny. Nagle zrobiło się ciemno i ponuro. Zerwała się straszna burza. Gromy uderzały raz po raz.
Już dobiegała do bram zamku, gdy ogromna błyskawica rozdarła niebo i oślepiła wszystko co żyło. Potężny huk gromu potoczył się po puszczy, gwałtownie zadrżała góra i strzeliste jodły. Przewrócona na ziemię dziewczyna z przerażeniem zobaczyła, że zamek rozpadł się w gruzy. Pozostały po nim jedynie potężne głazy na stoku Łysicy. Podniosła się i podbiegła do rumowiska, ale na próżno szukała ciał kochanków. Zapłakała rzewnie, a jej łzy spływały po kamieniach, jakby chciały zmyć grzech siostry.
Łez nazbierało się tak dużo, że do dziś zasilają źródełko, nazwane źródłem świętego Franciszka, od stojącej obok kaplicy. Wylane z prawdziwej rozpaczy - mają cudowną moc leczenia oczu. Rankiem każdego dnia, strącając krople rosy z ogromnych paproci, nieznany „ktoś" wskazuje drogę do źródła. Krynica wypływa u stóp Łysicy, na skraju Puszczy Jodłowej, zaledwie kilkaset metrów od klasztoru w Świętej Katarzynie.
W dawnych czasach obfite źródło wylewało się na pobliskie ścieżki leśne. Obecnie jest obudowaną kwarcem studnią, w której, jak w lustrze, przeglądają się stare jodły. Woda w niej oddycha wydobywającymi się na powierzchnię i pękającymi bańkami gazu, a na dnie gotuje się, jakby pod spodem czarownice z gołoborza swoje miotły paliły. Źródło od dawien dawna ma stałą temperaturę i nigdy nie zamarza.
Przyjeżdżali tu ludzie z dalekich stron, by wodą ze źródła leczyć choroby oczu, odwiedzali krynicę niewidomi. A szczególnej właściwości tego źródła doświadczyły na sobie niektóre kobiety, gdyż ilekroć napiły się z niego wody, zaraz nabierały chęci do życia i.. .rodziły synów.
Gdy już zmarł pustelnik Wacławek, który wzniósł tu drewniany kościół Świętej Katarzyny, biskup krakowski Jan Rzeszowski postanowił zbudować murowany klasztor na polanie niedaleko źródła świętego Franciszka. Robotnicy powbijali kołki wytyczające miejsce budowy, zwieźli kamienie i drzewo. Pracowali w pocie czoła cały dzień, a następnego ranka nawet śladu nie znaleźli po wczorajszej robocie. Zdziwili się wielce, ale w końcu wszystko odszukali: budulec leżał dokładnie w tym miejscu gdzie dziś stoi klasztor. Przewieźli wszystko raz jeszcze i znów zaczęli budować. Trzeciego dnia ponownie zastali polanę pustą. Orzekli: - To pewnie czarty przeszkadzają! – i znów zwieźli budulec. Ale kiedy nadal tajemniczym sposobem znikały ślady ich pracy – ustąpili i zbudowali klasztor tu, gdzie stoi obecnie.
Źródło: Legendy Świętokrzyskie (oprac. Jerzy Stankiewicz)
Założenie klasztoru związane jest z legendarną postacią słynnego rycerza króla Władysława Jagiełły Wacławka, którego za wierność i odwagę w walce król obdarzył tymi ziemiami. On to przy pomocy Benedyktów pobudował niewielki drewniany kościółek, którego ołtarz ozdobiono przywieziona przez Wacławka figurką Św. Katarzyny męczennicy, od której świątynia przyjęła swoje wezwanie a wioska nazwę. Być może, na tym samym miejscu biskup Jan z Rzeszowa buduje w latach 1471 – 1478 kościół murowany z kamienia na chwałę Trójcy Przenajświętszej i Świętej Katarzyny. Przy kościele kazał wybudować również erem dla braci benedyktów. W 1534 roku kościół i klasztor strawił pożar. Odbudowa trwałą kilkanaście lat. Natomiast w pierwszej połowie XVII w. w wyniku nadań królewskich wystąpiły sprzyjające warunki ekonomiczne do rozbudowy kościoła i klasztoru, wówczas to kościół został wyposażony w organy, a wieża w mechaniczny zegar. Za zgodą biskupa Szaniawskiego w 1723 r. utworzono przy kościele pierwszy cmentarz grzebalny, który istniał do 1834 r. klasztor przekazano siostrom bernardynkom, które zostały bezdomne po spaleniu ich klasztoru w Drzewicy. Pożar, który wybuchł w 1847 roku ponownie zniszczył klasztor Odbudowa trwał dwa lata.